Gdzie obserwować ptaki na Dolnym Śląsku? Rodzinny birdwatching
Gdzie obserwować ptaki na Dolnym Śląsku? Chciałoby się od razu odpowiedzieć – wszędzie! W tym wpisie zebrałam najciekawsze miejsca, do których warto wybrać się „na ptaki” z całą rodziną. Zebrałam też kilka wskazówek, które mogą Ci się przydać przy planowaniu ornitologicznych spacerów z dziećmi.
Wychodzę z założenia, że nie trzeba być ornitologiem, znać nazw kilkuset gatunków ani posiadać profesjonalnego sprzętu. Obserwowanie ptaków może być po prostu pretekstem do uważnego spaceru. Łapiemy oddech, a przede wszystkim – dajemy odpocząć swoim oczom, patrząc w górę, a nie ciągle w dół, na ekran.

A Dolny Śląsk jest do tego znakomitym miejscem. Mamy tu jedne z najcenniejszych w Polsce kompleksów stawów, mokradeł, dolin rzecznych i lasów. A ptaków wcale nie trzeba szukać wyłącznie w rezerwatach. Można obserwować je nad Odrą, wśród pól i łąk, podczas wędrówki górskim szlakiem, a nawet w miejskim parku, czy na działce.
Birdwatching uczy cierpliwości i spostrzegawczości. Jest udowodnione naukowo, że wspiera funkcje poznawcze mózgu i poprawia nasz dobrostan psychiczny.
Gdzie obserwować ptaki na Dolnym Śląsku?
Na początek ornitologicznej przygody wybrałam trzy miejsca, które są nie tylko niezwykle cenne przyrodniczo, ale również stosunkowo łatwe do odkrywania i dostępne.
1. Stawy Milickie i Dolina Baryczy
To zdecydowanie jeden z najlepszych adresów dla wszystkich birdwatcherów, niezależnie od stopnia zaawansowania. Stawy Milickie należą do najcenniejszych siedlisk ptaków wodno-błotnych w Polsce i Europie, a na tym terenie stwierdzono występowanie około 300 gatunków ptaków.

Ogromną zaletą Doliny Baryczy jest przygotowana infrastruktura. Nie trzeba przedzierać się przez trzcinowiska ani szukać przypadkowych miejsc przy stawach – wręcz przeciwnie, należy korzystać tylko i wyłącznie z udostępnionych tras i punktów obserwacyjnych. Nie schodzimy ze znakowanych szlaków turystycznych i wyznaczonych ścieżek przyrodniczych. Chodzi nie tylko o możliwość otrzymania mandatu, ale przede wszystkim o niepłoszenie zwierząt i ochronę ich siedlisk.

Miejsca w Dolinie Baryczy
Miejsca, które warto wziąć pod uwagę podczas rodzinnej wycieczki nad Stawy Milickie, to:

- Wieża Widokowa Ptaków Niebieskich nad Stawem Grabownica – staw jest siedliskiem lęgowym żurawia, podgorzałki, gęgawy, bąka, bączka, maleńkich wąsatki i brzęczki. Z ptaków nie lęgowych występują tu m.in. czaple białe, gęsi zbożowe i białoczelne.
- czatownia przy Stawie Słupickim Starym – można wygodnie i z dość bliska obserwować m.in. perkozy rdzawoszyje, gęgawy, wiele gatunków kaczek, mając szczęście, gągoła lub podgorzałkę, jesienią czaple białe i czaple siwe.
- czatownia przy Stawie Starym – największym w całej Dolinie Baryczy. Od wczesnej wiosny gromadzą się tu gągoły, nurogęsi, krzyżówki, głowienki, czernice, świstuny i płaskonosy. Latem stada gęgawy mogą przekraczać 1000 osobników, a jesienne zlotowiska żurawi 4000 ptaków.
- czatownia przy Stawie Niezgoda – łatwo osiągalny punkt widokowy pozwalający podglądać duże stada kaczek różnych gatunków, czy posłuchać charakterystycznego buczenia bąka.
- spacer 1,5-kilometrową groblą na Stawie Słonecznym Górnym – malownicza droga między stawami Słoneczny Górny i Wilczy Duży. Najlepsze warunki są przy przepuście wody między obu stawami, skąd obok stad gęsi, kaczek i łysek widać wyspę ze stałym miejscem odpoczynku kormoranów. Częste tu są bieliki i błotniaki stawowe. Zimą to miejsce zamarza późno, co sprzyja gromadzeniu się ptaków wodnych.
- spacer ścieżką dydaktyczną w Rudzie Sułowskiej – prowadzi przez niewielkie stawy, umożliwiając obserwacje ptaków nawet bez drogiego sprzętu optycznego. Występują tu podgorzałka, gągoł, cyranka, brzęczka, wąsatka, bocian czarny, na przelotach pojawia się łabędź czarnodzioby.

To dobry region zarówno na krótką obserwację, jak i na całodzienną wyprawę.

2. Stawy Przemkowskie
Znacznie mniej znane turystycznie, a zdecydowanie warte uwagi. Na obszarze Stawów Przemkowskich stwierdzono około 250 gatunków ptaków, a tutejsze mokradła są niezwykle cennym siedliskiem wielu z nich. Wśród nich prawdziwą perełką gęstych trzcinowisk jest wąsatka.

Sama wycieczka ma dodatkową atrakcję: długa na około 850 metrów drewniana kładka prowadzi przez podmokłe tereny do wieży widokowej. Dzięki temu można zajrzeć do świata mokradeł bez wchodzenia na tereny, które powinny pozostać niedostępne dla człowieka. Możliwe, że uda Wam się zaobserwować błotniaki stawowe, łęczaki, gęgawy, remizy, kormorany, czaple siwe, bielika, czy rybołowa.

3. Uroczysko Wrzosy w Dolinie Jezierzycy
Trzecia propozycja jest jeszcze spokojniejsza i bardziej kameralna. Rezerwat przyrody Uroczysko Wrzosy w Dolinie Jezierzycy to dobre miejsce na niespieszny spacer połączony z wypatrywaniem zarówno ptaków wodno-błotnych, jak i leśnych. Wokół Stawu Dolnego prowadzi niebieski szlak turystyczny. Nie potrzeba tu rozbudowanego planu zwiedzania – można po prostu iść, zatrzymywać się, nasłuchiwać i obserwować. Zobaczycie żurawie, zimorodki, gęsi, dzięcioły, łabędzie, łyski, błotniaki stawowe.

Ale ptaki są właściwie wszędzie
Nie chciałabym, żeby z tej listy wynikało, że na birdwatching trzeba specjalnie jechać do rezerwatu czy dużego kompleksu stawów. Właściwie wszędzie i o każdej porze roku możemy spotkać coś ciekawego.
Podczas wiosennych i letnich spacerów nad Odrą często spotykamy brzęczki, błotniaki stawowe, czy różne kaczki. Na polach i łąkach widzieliśmy dudki i żurawie, gąsiorki, skowronki i potrzeszcze, pustułki i myszołowy. W lesie latem często słychać wilgę, dzięcioła czarnego, a wieczorami puszczyka. Na karkonoskim szlaku spotkaliśmy krzyżodzioby świerkowe i kruki. W miejskim parku częstym gościem jest kowalik, czy dzięcioł zielony wyjadający mrówki z trawnika. Na działkach wszędobylskie jaskółki, pleszki, jerzyki, kopciuszki. A w przydomowym ogródku zawsze mamy bogatki i modraszki, kosy i szpaki, a także krogulce. Z czasem zwykły spacer zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Nagle zauważamy, że nad głową krąży drapieżnik, w trzcinach coś się odzywa, a ptak, którego dotąd określaliśmy po prostu jako „małego brązowego”, okazuje się mieć nazwę, charakterystyczny głos i własne zwyczaje.

Pierwsza wyprawa „na ptaki”? Warto pójść z ornitologiem
Jeżeli zaczynacie przygodę, świetnym pomysłem jest spacer z ornitologiem. Osoba znająca teren wie, gdzie szukać poszczególnych gatunków, potrafi rozpoznawać je nie tylko po wyglądzie, ale również po głosach i sposobie lotu i pokaże rzeczy, obok których sami prawdopodobnie przeszlibyśmy bez zatrzymania. Poza tym dysponuje sprzętem – lunetami i lornetkami, dzięki którym zobaczymy ptaki zupełnie „z bliska”.

Takie spacery organizowane są między innymi w Dolinie Baryczy – również podczas jesiennych Dni Karpia. Od września do grudnia odbywa się tutaj szereg wydarzeń, spacerów przyrodniczych, ornitologicznych, wycieczek rowerowych i innych wartych uwagi atrakcji dla całych rodzin.

Co zabrać na obserwowanie ptaków?
Na pierwszą wyprawę naprawdę nie potrzebujemy wiele. Przydadzą się wygodne ubranie w stonowanych kolorach i buty odpowiednie do terenu, lornetka, niewielki atlas ptaków lub aplikacja do ich rozpoznawania, a w cieplejszych miesiącach także repelent. Najważniejsze wyposażenie nic jednak nie waży: cierpliwość i uważność.
Z czasem, jeśli birdwatching nas wciągnie, można pomyśleć o lepszej lornetce czy lunecie. Na początek ważniejsze jest nauczenie się patrzenia i słuchania.

Birdwatching z dziećmi – od jakiego wieku?
Przyrodę warto pokazywać dzieciom właściwie od najmłodszych lat. Nie musi to od razu oznaczać kilkugodzinnej wyprawy z lornetką. Dla malucha obserwacją ptaków może być wypatrywanie kaczek na stawie czy szukanie dzięcioła, którego słychać w parku.
Na dłuższe, zorganizowane spacery przyrodnicze najlepiej zabierać dzieci mniej więcej od 6. roku życia – oczywiście dużo zależy od konkretnego dziecka i charakteru wycieczki.
Nie stawiałabym też za cel tworzenia listy jak największej liczby rozpoznanych gatunków i odhaczania tych już widzianych. To nie wyścigi, ani żadna rywalizacja. Często wiele radości daje obserwowanie z bliska całkiem pospolitych gatunków i poznawanie ich zachowania i zwyczajów. Znacznie ciekawsze będzie też nauczenie się rozpoznawania kilku charakterystycznych głosów.

Kiedy najlepiej obserwować ptaki?
Przez cały rok. Każda pora pokazuje coś innego. Szczególnie ciekawe są okresy wiosennych i jesiennych migracji, kiedy nad naszymi głowami i na zbiornikach wodnych pojawiają się tysiące ptaków przemieszczających się pomiędzy lęgowiskami i zimowiskami. Ale również zima potrafi być zjawiskowa. Stada ptaków skupiające się na niezamarzniętych fragmentach wody czy żurawie obserwowane w zimowym krajobrazie potrafią zrobić większe wrażenie niż niejeden letni spacer.

Po co właściwie patrzeć na ptaki?
Birdwatching ma wiele zalet: zmusza nas do zwolnienia i skierowania uwagi na otoczenie. Trzeba się zatrzymać, popatrzeć w dal, przez chwilę skoncentrować się na jednym punkcie, nasłuchiwać.
To zupełne przeciwieństwo ciągłego przesuwania kolejnych obrazów na ekranie telefonu. Przebywanie na świeżym powietrzu i patrzenie w dal daje też odpocząć oczom zmęczonym wielogodzinną pracą z bliska. Szczególnie w przypadku dzieci regularny czas spędzany na zewnątrz jest ważnym elementem profilaktyki krótkowzroczności.

A zatem – ruszamy na ptaki z całą rodziną! – najlepiej na Dolnym Śląsku.
Artykuł powstał w ramach kampanii „Dolny Śląsk. Czas dla rodziny”, we współpracy reklamowej z Urzędem Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego. Zobacz także inne wpisy – propozycje nieoczywistych wycieczek dla całej rodziny na Dolnym Śląsku:
